Django – testuje Krzysztof

Django to buty o nieprzesadnie sztywnej podeszwie i delikatnie asymetrycznej konstrukcji. Pierwsze wrażenie po założeniu buta jest dosyć dziwne, wydają się mało komfortowe, lecz po niecałych trzech tygodniach dopasowują się do stopy i są naprawdę wygodne. W moim przypadku, mimo małego rozmiaru  buta w stosunku do stopy (lubię bardzo ciasne buty, w których mam maksymalnie podkurczone wszystkie palce) spokojnie można mieć je na nogach przez dłuższy czas. But bardzo dobrze opiewa całą stopę, nie ma w nich luzów na podbiciu ani pięcie. Rzepy w tym modelu są rewelacyjne i umożliwiają dopasowanie ich jakby były sznurowane.

fot. Benga Benga https://www.facebook.com/bengabengaphoto

Buty te zaskoczyły mnie swoją uniwersalnością, idealnie nadają się do wspinania z liną i boulderingu. Lekka asymetria i dosyć sztywna konstrukcja pozwala na precyzyjną pracę na małych krawątkach. W piachach i granicie guma ma idealną przyczepność, a tylko nieco gorsze w wapieniu. Dzięki temu nie ma problemów z obłymi i tarciowymi stopniami. Budowa buta pozwala na optymalne haczenie palców i pięt.

Podobnie jak w przypadku wielu innych marek, po dłuższym użytkowaniu buty rozbijają się, zatem pieta nie jest dopasowana jak początkowo, co skutkuje zsuwaniem się pięty podczas jej haczenia o kant lub krawątkę.

Niewątpliwą zaletą modelu Django jest połączenie wysokiej odporności gumy na ścieranie z jego dobrą przyczepnością, co jest niezwykle trudne do osiągnięcia.

Buty idealnie nadają się dla osób zaawansowanych i początkujących.

Zalety:

  • Wytrzymałość na ścieranie
  • Dobra praca na krawątkach
  • Dobra praca na obłych stopniach
  • Haczenie palców

Wady:

  • Rozbijanie się butów
  • Słabsza praca na mikrostopniach

 

Punktacja w skali od 1 do 10:

Krawątkowe stopnie 8/10

Obłe stopnie 8/10

Tarcie 7/10

Haczenie palców 7/10

Haczenie pięt 7/10

Mikrostopnie 5/10

Rozbijanie się buta 5/10

Jakość zapinania butów 9/10

Wygoda 8/10

Wytrzymałość 8/10

Bouldering 8/10

Wspinanie z liną 7/10